Bazy widmo cz.1

Bazy widmo cz.1

Umowy radziecko-polskie z drugiej połowy lat pięćdziesiątych zastrzegały możliwość wyłączenia części zajmowanych przez wojska radzieckie terenów z granic PRL. Zgodnie z tym porozumieniem ogólną liczbę wojsk sowieckich w Polsce ustalono w granicach 62-66 tys. żołnierzy, z czego wojsk lądowych – 40 tys., lotnictwa – 17 tys. i marynarki wojennej – 7 tys. Armia sowiecka użytkowała ogółem 70 tys. ha różnych terenów, m.in: gruntów ornych – 563 ha, łąk i pastwisk – 5 tys. ha, lasów – 35 tys. ha, wód (stawów i jezior) 63 ha. Na terenach tych rozmieszczonych było 13 lotnisk oraz 4 poligony zajmujące ok. 60 tys. ha. Użytkowała też bocznice kolejowe o długości 64 km oraz 3 km nabrzeży w dwóch basenach portowych.


Gdy w roku 1992 nasz kraj opuszczały ostatnie eszelony wypełnione czerwonoarmistami wyrzucającymi na tory to i owo, z elementami uzbrojenia włącznie, z mroków wyłaniało się miasto-widmo, właściwie największy ośrodek wojskowy w północnej części Polski. Borne Sulinowo stało się największym skupiskiem sił zbrojnych ZSRR poza jego właściwymi granicami. Poligon, który w latach trzydziestych nad Jeziorem Pile stworzyli Niemcy, w rękach radzieckich znalazł się od razu po „wyzwoleniu” na przełomie zimy i wiosny 1945 r. Ściśle strzeżona baza, do której dostępu nie miał praktycznie żaden z Polaków, zajęta została przez żołnierzy sformowanej 25 czerwca 1957 r., 37. Dywizji Pancernej Gwardii. Jednostka ta, początkowo funkcjonująca jako 26. Dywizja Zmechanizowana Gwardii czerpiąca z kolei z tradycji wojennych 82. Dywizji Strzelców i 90. Dywizji Pancernej, które uczestniczyły na przykład w walkach z Japończykami nad rzeką Chałchin-Goł oraz z Niemcami pod Kurskiem, na Śląsku czy Czechach, złożona była przede wszystkim z 3 pułków zmechanizowanych oraz pojedynczego pułku i samodzielnego batalionu pancernego. Od 1960 r. była to jedna z dwóch dywizji wojsk lądowych armii radzieckiej (obok 20. Dywizji Pancernej stacjonującej w dolnośląskim Świętoszowie), które w razie wybuchu wojny niemal od razu ruszyć miały na front. W połowie lat sześćdziesiątych przemianowano ją na 90. Dywizję Pancerną Gwardii, a w 1985 r. – 6. Witebsko-Nowogródzką Dywizję Zmechanizowaną Gwardii.

Ostatni żołnierze Armii Czerwonej opuszczają Borne Sulinowo / październik 1992 | fot. Jerzy Undro/PAP

Oprócz sztabu i znacznej części jej pododdziałów w Bornem Sulinowie stacjonowały także 116. Orszańska Brygada Rakiet Operacyjno-Taktycznych, samodzielna jednostka śmigłowcowa, kompania łączności oraz doskonale wyposażona baza remontowa. Na terenie bazy stacjonować mogło nawet 25.000 Rosjan; w chwili odwrotu wojsk radzieckich z Polski było ich ok. 15.000. W miejscu tym swą willę miał także przedostatni dowódca Północnej Grupy Wojsk, gen. Wiktor Dubynin. Jak w 2013 r. ustaliła dziennikarka jednego z czołowych, polskich portali informacyjnych, na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych na poligonie znajdować się mogło nawet 600 czołgów oraz 1.800 innych wozów bojowych, a w magazynach: 46.000 t amunicji różnego kalibru. Nadarzyce z kolei to miejscowość dosłownie wciśnięta między poligony – radziecki i polski. Ten drugi istnieje tu do dziś, jednak tam wchodzić nie wolno, ale przy odrobinie szczęścia można zobaczyć, jak samoloty atakują cele naziemne nurkując nisko nad lasem okalającym cele.

Bagicz-Podczele

Kolejnym terytorium zajętym przez armię radziecką i wyłączonym z jurysdykcji państwa polskiego było lotnisko w Bagiczu pod Kołobrzegiem. W kwietniu 1945 r. tę, podobnie jak w przypadku Bornego Sulinowa, zbudowaną w latach trzydziestych przez Niemców bazę, zajął 51. Minowo-Torpedowy Pułk Lotnictwa użytkujący dostarczone w ramach umowy pożyczki-dzierżawy, amerykańskie, lekkie samoloty bombowe Douglas A-20 Havoc. W czasie kolejnej dekady ruszyła intensywna rozbudowa infrastruktury lotniskowej, niezbędnej przede wszystkim dla nowoczesnych samolotów odrzutowych (Bagicz był lotniskiem typowo przyfrontowym). Powstał długi na 2,5 km pas startowy, radiolatarnie oraz skład paliw. Kolejnymi jednostkami, które dyslokowano do tego garnizonu był 159. Noworosyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego uzbrojony w odrzutowe Jak-25M oraz 871. Sewastopolski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego, użytkujący najpierw samoloty MiG-21, a od połowy lat siedemdziesiątych: MiG-23. Ponadto stacjonowali tam także żołnierze 97. batalionu kierowania. W 1965 r., wówczas już całkowicie samowystarczalna, baza otrzymała kryptonim „Massandra”, później: „Swjasnoj”. Służbę pełniło w niej ok. 2.000 osób.

Z lotniskiem w Bagiczu związana jest też jedna z najbardziej nieprawdopodobnych historii w dziejach zimnej wojny. 4 lipca 1989 r. MiG-23 prowadzony przez szefa wydziału politycznego 239. Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego, płk. Nikołaja Skuridina, uległ awarii nad Bałtykiem ale, po katapultowaniu się pilota, odzyskał sprawność i przeleciał na terytorium Belgii rozbijając się we wsi Kooigem niedaleko Kortrijk. Katastrofa, w której zginął 19-letni mieszkaniec miejscowości, wywołała międzynarodowy skandal. Jedną z jego konsekwencji stała się wymiana 871. Pułku na, rzecz jasna także radziecki, 55. Samodzielny Pułk Śmigłowców z Brzegu pod Opolem, uzbrojony w helikoptery Mi-24 i Mi-8. Ciekawostkę stanowi także fakt, iż prawdopodobnie z powodu bliskiej obecności dużej jednostki bojowej wschodniego sojusznika, Kołobrzeg nie znalazł się na szlaku pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski w 1991 r.

Obiekt typu Granit.

Nie ma na to dowodów, ale z dużym prawdopodobieństwem można sądzić, że w bazie sowieci dysponowali magazynami broni jądrowej. Z zebranych informacji wynika, że w Bagiczu stacjonowała także jednostka rakietowa.


Na lotnisku w Bagiczu trwają prace rozbiórkowe poniemieckich hangarów. Miasto mówi, że chodzi jedynie
o posprzątanie terenu.

 

Więcej informacji na temat lotniska znajdziecie tutaj.

 

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *